Przede wszystkim pamiętaj, że nikt z ludzi nie umie wszystkiego, i warto poprosić o pomoc specjalistę (szczegóły poniżej).

Staraj się też, aby nie wpisywać osoby pokrzywdzonej tylko w rolę OFIARY, ale wesprzeć ją w kierunku roli OCALEŃCA. Sprawca przemocy często jest też jej ofiarą.

1. Czasami tracę nerwy i wtedy zdarza się, że uderzę dziecko; daję mu wtedy klapsa albo klepę w głowę lub je wyzywam.

Rozumiem to całkowicie. Chcesz dla dziecka jak najlepiej, ale porządek być musi; poza tym potrzebujesz też czas na inne obowiązki i odpoczynek. Kiedy dzieci nie słuchają Cię w oczywistych sytuacjach, prowokują, niszczą Twój dorobek – denerwujesz się. Pomyśl jednak, co dzięki temu osiągasz – czy Twoje dzieci są przez to szczęśliwsze? Czy Tobie jest z tym dobrze? Klaps zawsze jest oznaką słabości i bezradności dorosłego. Najczęściej takie zachowanie jest efektem frustracji i potrzeby wyładowania negatywnych emocji. Masz przewagę nad dzieckiem, ale to przecież wyraz zaufania Stwórcy, a nie droga do wyładowywania się, wymuszania bezwzględnego posłuszeństwa i podporządkowania otoczenia. Kiedy przychodzi ta chwila, staraj się opanować, wyjdź na moment do innego pokoju, nabierz dystansu. Potem możesz porozmawiać o tym szczerze z dzieckiem (np. “miałam ochotę cię uderzyć. Bardzo się denerwuję, jak tak się zachowujesz”…). Poproś o pomoc pedagoga lub psychologa, najlepiej zgłoś się do “szkoły dla rodziców” (gdzie znaleźć taką pomoc dowiedzieć się można w powiatowym centrum pomocy rodzinie) – to nie wstyd, a ktoś życzliwy podpowie Ci jak rozwiązywać konflikty bez przemocy i panować na sobą. Dzięki temu zarówno Tobie, jak i dziecku, żyło się będzie lepiej!

2. Są sytuacje w których małolat zasługuje na lanie i koniec. Mnie też kiedyś bito i wyrosłem na porządnego człowieka. To pomaga!

Nawet pies, kiedy jest bity wie, że nie jest wtedy kochany… A dziecko jest człowiekiem, i chociaż różni się od dorosłego, jak każdy człowiek posiada potrzebę
bezwarunkowej akceptacji, miłości, bezpieczeństwa, przynależności. Zresztą – jeśli sam byłeś bity – pomyśl, co wtedy czułeś i przykro mi, ale skoro dzisiaj stajesz po stronie przemocy, nie wyrosłeś na dobrego człowieka. Można to zmienić, można powstrzymać przemoc – potrzebujesz pomocy. Pamiętaj – każda kara cielesna przekracza granicę wychowania i prawa. Uratuj siebie, swoje dziecko i swoją rodzinę – zapytaj o stosowanie kar cielesnych profesjonalistę, poproś o konkretne argumenty i pomoc (gdzie ją znaleźć dowiedzieć się można w powiatowym centrum pomocy rodzinie). Jeśli nie zrobisz tego jak najszybciej, wiedz, że jesteś zagrożeniem dla zdrowia i życia dziecka, a pomiędzy klapsami, poszturchaniem i laniem, a wyraźnym sadyzmem jest cienka, wręcz niewidzialna, granica. Jeśli się nie zmienisz, lada moment ktoś podejmie interwencję. Zostaniesz oskarżony i skazany – grozi Ci nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Można tego jednak uniknąć. Nie jesteś pierwszy i nie jesteś sam – już wielu ludzi zostało uzdrowionych!

3. Czytałem wiele książek i poradników dla rodziców, gdzie polecano stosowanie lania. Pedagogika popiera zatem stosowanie kar cielesnych, a więc…

Książkę może napisać każdy. Nie trzeba być wcale kompetentnym, gdyż nikt nie weryfikuje większości publikacji pod względem merytorycznym. Książki o wychowaniu i poradniki zalecające kary cielesne należą do wyjątkowej mniejszości w świecie pedagogiki. Pytanie “bić, czy nie bić” należy w naukach społecznych do tzw. pytań retorycznych, na które nauka już dawno dała odpowiedź. Stosowanie kar cielesnych zostało potępione przez zdecydowaną większość szkół psychologii i pedagogiki. Pamiętaj także, iż bicie jest przestępstwem. Do terapeutów i ośrodków pomocy trafia wiele osób – dzieci, ale przede wszystkim dorosłych, których traumatyczne przeżycia z dzieciństwa związane z przemocą uniemożliwiają prawidłowe funkcjonowanie. Dziś nie ma żadnego usprawiedliwienia dla przemocy wobec dzieci – pedagogika, psychologia, etyka, praktyka i efektywność wychowania oraz prawodawstwo są jednoznaczne: nie bij, dziecko też jest człowiekiem; nie bij, to wcale nie jest skuteczne!

4. Często u sąsiada słychać płacz dziecka w domu. Widzę potem córkę sąsiadki wałęsającą się do późna w nocy po klatce schodowej. Jak zareagować?

Nie tylko prawo, ale także ludzka etyka, zobowiązuje w takiej sytuacji do zainteresowania się sprawą. Poproś o pomoc profesjonalistów: jeśli przypuszczasz, że dziecko może być ofiarą “lżejszych” kategorii przemocy (np. klapsów, bądź kłótni rodzicielskich) lub zaniedbania, zgłoś ten fakt do sądu rodzinnego (celem lepszego rozpoznania sprawy oraz ewentualnego ustanowienia kuratora), bądź – zwłaszcza w przypadku zaniedbania – do ośrodka pomocy społecznej (celem otoczenia rodziny pracą  socjalną). Jeśli ocenisz, że sytuacja może wymagać natychmiastowego oddzielenia sprawcy od ofiary, nie rozmawiaj z rodzicami (bo zemszczą się na dziecku, bądź je ukryją), a o pomoc poproś policjantów, którzy rozpoznają sytuację i podejmą odpowiednie czynności (możesz to zrobić także anonimowo pod numerem: 0 800 120 226). Jeśli masz jakieś wątpliwości, skontaktuj się z wyspecjalizowaną organizacją pozarządową (ich adresy otrzymasz dzwoniąc na numer “Niebieskiej linii” www.niebieskalinia.pl).

5. Jestem nauczycielem i odnoszę wrażenie, że jeden z moich uczniów jest bity w domu. Co robić?

Jesteś profesjonalistą, który powinien zareagować, a co więcej zrobić to skutecznie, czyli jak najlepiej dla dziecka. Skonsultuj się z innymi nauczycielami i pedagogiem szkolnym – może też zauważyli jakieś objawy u tego ucznia. Spróbuj porozmawiać z samym uczniem, zwracając uwagę na jego reakcję, w tym ewentualny opór i usprawiedliwianie rodziców. Jeśli ocenisz, że przemoc nie wymaga natychmiastowego oddzielenia sprawcy od ofiary (mamy do czynienia z “lżejszymi” kategoriami przemocy, bądź z zaniedbaniem), porozmawiaj z rodzicami i jednocześnie zgłoś fakt przemocy do sądu rodzinnego (celem lepszego rozpoznania sprawy oraz ewentualnego ustanowienia kuratora), bądź – zwłaszcza w przypadku zaniedbania – do ośrodka pomocy społecznej (celem otoczenia rodziny pracą socjalną). Zachęć rodzinę do terapii, a nade wszystko do zajęć w “szkole dla rodziców” (gdzie znaleźć taką pomoc dowiedzieć się można w powiatowym centrum pomocy rodzinie). Jeśli ocenisz, że sytuacja może wymagać natychmiastowego oddzielenia sprawcy od ofiary, nie rozmawiaj z rodzicami (bo zemszczą się na dziecku, bądź je ukryją), a o pomoc poproś policjantów. Dobrze by było, abyś na każdym szczeblu postępowania w tej sprawie towarzyszył dziecku i rodzinie, aby dopilnować poprawność czynności wykonywanych przez służby społeczne. Jeśli masz jakieś wątpliwości, poproś o przyjrzenie się sprawie Rzecznika Praw Dziecka (www.brpd.gov.pl), bądź wyspecjalizowaną organizację pozarządową (ich adresy otrzymasz dzwoniąc na numer
“Niebieskiej linii” www.niebieskalinia.pl).